Dzisiejszy dialog z Martą rozłożył mnie na łopatki.
-Martusiu,a chciałabyś jeszcze jedną siostrzyczkę albo braciszka?
- Tak siostrzyczkę
-A jak będzie braciszek?
- To też może być.
Po chwili namysłu Marta do mnie:
- Tylko muszę sobie urodzić siostrzyczkę.
- A gdzie ta siostrzyczka się chowa?
- Braciszek chowa się w nóżce, a siostrzyczka pod paszką...
Tok rozumowania 4-latki zdecydowanie mnie przerósł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz